Subtelne i kojące: moja obsesja na punkcie tajskiego curry massaman – plus przepis

W 2015 roku magazyn Observer wysłał mnie do Tajlandii na wywiad z powieściopisarzem Lawrence’em Osborne’em. Najpierw pojechał do Bangkoku na tanią stomatologię, ale okazało się, że miasto tak sprzyja pracy, że utknął. Jak wielu emigrantów, Osborne mieszka w centralnej dzielnicy Asoke, tuż przy ruchliwej drodze Sukhumvit. Pisze późno w nocy, kiedy chaos i upał dnia ucichły, a jedynymi dźwiękami są żaby drzewne i dziwny szczekający pies. Przeprowadziliśmy wywiad przy kolacji w The Local, cichej parterowej tajskiej restauracji za rogiem jego mieszkania, i tam właśnie zjadłem swoje pierwsze massaman curry w wieku 28 lat. Zjadłem dużo Tajskie jedzenie, więc nie jestem pewien, jak wytrzymałem tak długo bez spróbowania, ale od razu się poddałem. W porównaniu z niektórymi innymi daniami w restauracji, które były tak ogniste, że chciałem zadzwonić na policję, miało to głębokie ciepło, które było bogate i uspokajające, a nie pistolet w głowę.

Chociaż był to Tajski podstawowy składnik od setek lat, Massaman pochodzi z Indii lub prawdopodobnie Persji – relacje są różne – i często zawiera kminek, cynamon, goździki i kardamon, a także bardziej znany galangal, chili, pastę z krewetek i trawę cytrynową. „Massaman nie ma być ostry” – mówi Sirachai Kularbwong, szef kuchni w Singburi w Leytonstone we wschodnim Londynie – prawdopodobnie najlepsza tajska restauracja w Wielkiej Brytanii. „Idealny profil powinien być początkowo lekko kwaśny, a następnie słodki i pikantny. Chodzi o to, aby posmakować subtelnych zapachów i przypraw, które weszły do potrawy. ” W przypadku pasty kupionej w sklepie poleca markę Mae Ploy.

Od tamtej nocy w Bangkoku mój bastardowy massaman stał się stałym elementem domowego ogniska: jednogodzinne ogłupianie. Możesz użyć dowolnego białka, które lubisz, a z dodatkiem ziemniaków jest tak samo obfite jak każdy hotpot, ale o wiele bardziej imponujące, gdy podajesz je gościom – za każdym razem, gdy możemy je znowu zjeść.

Chicken massaman curry

Na 4 porcje

Odrobina oleju roślinnego
2 czerwone cebule, pokrojone w ćwiartki
600 g udka z kurczaka z kością
400 ml puszka mleka kokosowego
5 łyżek pasty curry massaman
3 łyżki sosu rybnego
3 łyżki cukru palmowego lub miękkiego jasnobrązowego cukru
2 gwiazdki anyżu
1 łyżka pasty z tamaryndowca
1 laska cynamonu
Wyciskanie limonki
400g młodych lub dużych ziemniaków pokrojonych w 2,5cm kawałki
Orzeszki ziemne pieczone przez kilka minut na patelni

Do dekoracji
Chrupiące szalotki, kolendra, cząstki limonki

Podawanie ryżu jaśminowego

W naczyniu żaroodpornym rozgrzać olej przez kilka minut, aż zacznie się mieszać. Podsmaż cebulę i kawałki kurczaka, a następnie odstaw na bok. Kurczak nie musi jeszcze gotować.

Podgrzej 2 łyżki mleka kokosowego w naczyniu żaroodpornym, aż zacznie bulgotać, następnie dodaj pastę curry i gotuj na małym ogniu, regularnie mieszając przez minutę lub dwie aż pachnące. Dodać resztę mleka kokosowego, sos rybny, cukier, anyż, pastę z tamaryndowca, laskę cynamonu i limonkę, następnie dodać ziemniaki i kurczaka. Gotować na wolnym ogniu przez około 25 minut lub do momentu, aż kawałki ziemniaków się ugotują. Dodaj kawałki cebuli i orzeszki ziemne około 10 minut przed końcem.

Udekoruj chrupiącą szalotką, posiekaną kolendrą i kawałkami limonki i podawaj z ryżem jaśminowym.

  • Udostępnij na Facebooku
  • Udostępnij na Twitterze
  • Udostępnij przez e-mail
  • Udostępnij na LinkedIn
  • Udostępnij na Pinterest
  • Udostępnij w WhatsApp
  • Udostępnij w Messengerze

Write a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *